Nie pomoże Naczelny Sąd Administracyjny i utrzyma kary w mocy, tak jak uczynił to w przypadku łódzkiej uczelni o czym przestrzega samorządowy portal. A we wspólnocie mieszkaniowej kto zapłaci karę? kto poniesie szkody w zieleni? nie ten co obcinał drzewa bez znajomości obowiązujących przepisów w pracach ogrodniczych, nie administracja czy zarząd, którzy zlecili tą robotę. Mieszkańcy zabulą, jak za wszystko we wspólnotach mieszkaniowych. Nie dość przypomnień Ustawy OWL art. 17: Za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej odpowiada wspólnota mieszkaniowa bez ograniczeń, a każdy właściciel lokalu – w części odpowiadającej jego udziałowi w tej nieruchomości. https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srodowiska/80-tys-zl-kary-za-przyciecie-drzew-surowa-grzywna-za-przekroczenie-limitu-korony,635113.html#google_vignette
Bezskuteczne są odwołania od nakładanych kar za zniszczenia drzew, co potwierdzają uzasadnienia wyroków sądowych. Niszczenie drzew jest czynem zabronionym przez prawo – deliktem administracyjnym – ze skutkiem nałożenia kary pieniężnej przez organ administracji publicznej. W odwołaniach sądy podtrzymują nałożone kary i nie badają pobudek ani stopnia zawinienia właścicieli niszczonych drzew. Przepisy przewidują tzw. obiektywną odpowiedzialność administracyjną i na wspólnotach mieszkaniowych spoczywa ryzyko doboru wykonawcy i nadzoru nad redukcją koron i obcinaniem gałęzi drzew na ich terenie.
Jesienna przycinka na Podłęskiej. Gdy szczęśliwie uniknie się kary za wyrządzone szkody w drzewostanie można iść do ubezpieczyciela po odszkodowanie z zakupionej dla wspólnoty POLISY ubezpieczeniowej.



