Wspólnoty Mieszkaniowe z Podłęskiej na cyfrowym marginesie

Czy nowe technologie są ciężarem dla zarządów i administracji odpowiedzialnych za komunikację z właścicielami wspólnot? Żyją w analogowym świecie, nie wykorzystują internetu, mailów, SMS-ów. Łatwiej rozklejać papierowe ogłoszenia po bramach domów i wrzucać mieszkańcom do ogólnodostępnych skrzynek pocztowych papierowe dokumenty bez odpowiedniego zabezpieczenia, bez kopert, bez adresów, co jest sprzeczne z ochroną prywatności i przepisami RODO. Te anachroniczne praktyki uniemożliwiają właścicielom wspólnot wykorzystywanie nowoczesnych narzędzi do odbioru dokumentów i do wymiany informacji.

Dla części mieszkańców wspólnot, głównie seniorów żyjących na cyfrowym marginesie jest to przyczynek do trwania i pogłębiania wykluczenia cyfrowego w dodatku bez świadomości zmiany. Zarządzający wspólnotami i niewykorzystujący trybu elektronicznego do pełnienia swoich funkcji odcinają mieszkańców od świata cyfrowego. Wspólnota mogłaby im pomóc, ale wspólnota to słowo bez treści.

Czy nie dość już, że w budynkach bez wind starsi ludzie mają utrudniony dostęp do zewnętrznego osiedlowego świata, że wyrwane zostały im osiedlowe skromne ławeczki, miejsca sąsiedzkich kontaktów? Deficyty których doświadczają osoby w starszym wieku ograniczają ich dostęp do uczestniczenia w życiu społecznym i grupa ta będzie się zwiększać a postępu technologicznego nikt nie zatrzyma.