Z Miejskiego projektu rewitalizacji Rynku Głównego Wieliczki wynika, że prace na nim wymagają pietyzmu i subtelności, bo to miejsce o dużym znaczeniu w historii Wieliczki. Aranżacja trwa, zieleń nowa „w pudełkach”, jak piszą w tzw. mediach społecznościowych już jest. Ekspert PK projektu ma wątpliwości co do wyboru lipowego drzewostanu (decydował Magistrat). Uzasadnia postawienie drzew w betonowych pojemnikach starą tradycją, pisze, jakoby „podniesione grządki/donice” znane były od starożytności a w Polsce od średniowiecza i przykładem są wawelskie ogrody Królowej Bony a także we włoskich miastach Rzymu, czy Bolonii.
A jeśli już Ekspert przywołał minione czasy, to zasadne jest pytanie, kiedy wrócą fontanny na Rynek Górny Wieliczki? Fontanna od wieków była i jest ciekawym elementem architektury miejskiej i nie trzeba uzasadniać jej znaczenia dla estetyki, mikroklimatu płynącej wody, poprawy komfortu w betonowej przestrzeni Rynku Górnego? Zatem zdziwienie budzi brak w aranżacji Rynku Górnego elementów wodnych fontann, które trwają w pamięci Wieliczan, bo przez lata działały tworząc tożsamość Rynku Górnego. A przecież znaczenie historii Rynku podkreślał Burmistrz we wpisie na miejskiej stronie internetowej, więc szkoda, że nie pomyślano o przywróceniu do życia historycznych fontann rewitalizując kolejny raz Rynek Górny.
A były dwie fontanny:
–Słynna modernistyczna fontanna w kształcie globusa wykonana z miedzi, mosiądzu i metalu zapisała się w pejzażu Rynku od lat 60 XX wieku do chwili jej demontażu i bezpowrotnego zniszczenia w 2009 roku podczas kolejnej gruntownej przebudowy Rynku. Autorem projektantem „Globusa” był prof. Bogumił Zagajewski wybitny Wieliczanin (1931–2022), niezwykle zasłużony dla kultury i sztuki, uznany artysta-malarz oraz profesor sztuk plastycznych, przez wiele lat był związany z Wydziałem Artystycznym Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS) w Lublinie. Był aktywnym członkiem Klubu Przyjaciół Wieliczki. Grób Profesora jest na cmentarzu w Wieliczce.
-Fontanna -zwieńczenie okazałych schodów pałacu – siedziby Starostwa. Metalową konstrukcję nieczynnej fontanny w betonowej obudowie można dziś oglądać jako wątpliwą instalację artystyczną skrytą między schodami. Chybiony projekt nawiązujący do monumentalnych wersji okazałych dwubiegowych schodów prowadzących do pałacowych fontann, czyżby tu zawiodła wodna instalacja? W magistrackim Projekcie aranżacji czytamy, że aleja lipowa wytyczona środkiem rynku miałaby podkreślać widok w stronę pałacu Starostwa a więc fontanna byłaby wymarzonym krajobrazowym akcentem na końcu tej drogi, oczywiście czynna fontanna.
Jak to możliwe by w XXI wieku nie było szans na odtworzenie jednej fontanny, zabytkowego Globusa i utrzymanie w technicznej sprawności drugiej, przed pałacem Starostwa, podczas gdy przez wieki działają historyczne fontanny, choćby rzymska Fontanna di Trevi (o ironio!) Jakie są bariery nie do pokonania dla lokalnych samorządów? Czy historie tych dwóch skromnych wodotrysków nie symbolizują braku dbałości o dobrostan mieszkańców, którzy chętnie spędzaliby czas przy fontannach słuchając szumu płynącej wody w zastygłej betonowej ciszy Rynku?
Materiały bibliograficzne i zdjęcia w artykule należą do domeny publicznej. Autorskie opracowanie kolaży i opisów zdjęć.






