Zaczyna się dostrzegać i doceniać -tak deklarują deweloperzy – problem urządzania stref rekreacji z zielenią w roli głównej w osiedlowych częściach wspólnych nieruchomości. Czy nie za późno, w niektórych deweloperskich mieszkaniówkach wygospodarowanie małych zakątków na parę ławek czy mały placyk zabaw z pieczołowicie zadbaną zielenia bywa niedostępnym luksusem. Wystarczy rozejrzeć się wokół na swoim osiedlu. A prawidłowa pielęgnacja zieleni z poszanowaniem sztuki i rzemiosła ogrodniczego, zwłaszcza dla drzew z przestrzeganiem kalendarza (!) prac ogrodowych mieści się w obowiązkach umowy z zarządcą nieruchomości wspólnotowych na równi z innymi obiektami (budynki, drogi, instalacje mediów, altany na komunalne odpady) i podlega przepisom o ich eksploatacji wg Ustawy o Własności Lokali. Nie dość przypomnień, że mieszkańcy-właściciele opłacają usługi na rzecz zieleni i oczekują wysokiej jakości tych prac.

